Wielki wiec z Konduktorem – Republika Bialeńska Przeskocz do treści

Wielki wiec z Konduktorem

Dzień 13 czerwca był jednym z bardziej gorących dla bialeńskiej sceny politycznej. Cały kraj żył referendum, w którym Naród wypowiadał się w sprawie możliwości zerwania więzów łączących Republikę z Brodrią Południową. Wielu wyborców prosto z lokali wyborczych podążało na spontaniczną manifestację zorganizowaną na Placu Zielonym. Na miejscu aktywiści-wolontariusze rozdawali poczęstunek, w wielu miejscach widać było transparenty, wizerunki Patrona Republiki, bohaterów narodowych oraz Prezydenta Faradobusa. Z głośników słychać było muzykę, niespodziewanie stanęła też scena i rozstawiono telebimy. Około południa ogłoszono wyniki referendum. Tłum zaczął głośno wyrażać swoją aprobatę, na Placu pojawiali się kolejni zwolennicy rządu.

 

W późnych godzinach popołudniowych na miejsce zgromadzenia wyruszył Konduktor, aby przewodniczyć wiecowi. W otwartym samochodzie przejechał ulicami Wolnogradu pozdrawiając przechodniów i docierając w końcu na Plac Zielony. Faradobus wszedł na scenę i rozpoczął homilię.

 



 

Bracia Bialeńczycy!

Pozdrawiam Was, którzy wczoraj i dziś przeżywaliście czas decyzji. Z Waszej woli nastąpić ma rozwiązanie unii łączącej naszą Zieloną Ojczyznę z Carstwem Brodrii Południowej. Od dłuższego czas pojawiały się głosy, niejednokrotnie wychodzące z ust ludzi mądrych, wykształconych, pochodzące od wybitnych obywateli bialeńskich, aby tę unię odesłać do lamusa. Oczywiście są wśród obywateli Republiki przeciwnicy takiego rozwiązania i dlatego referendum wydało mi się być najrozsądniejszym rozwiązaniem. Zapowiadałem, iż tylko wyraźna przewaga przeciwników unii będzie dla mnie sygnałem, aby traktat stowarzyszeniowy wypowiedzieć. 65-cio procentowy wynik wskazuje wyraźnie, iż ci, którzy są tego zwolennikami mają przewagę dwukrotną. Jako głowa państwa muszę ten wynik uszanować i to bynajmniej nie dlatego, że sam z głębokim krytycyzmem patrzę na postępowanie Carycy Aleksandry.
Jej carat to nie jest ta Brodria, która kiedyś stowarzyszyła się z Bialenią. Wówczas mieliśmy do czynienia ze współpracą z młodą społecznością, która mimo niedociągnięć była czymś obiecującym. Wielu z tych ludzi weszło do naszej wspólnoty i wniosło do niej wiele dobra. Od czasu konfliktu wewnątrz Brodrii, który spowodował jej podział odnoszę wrażenie, że rozmawialiśmy już tylko z jednoosobowym, tak naprawdę, rządem, który dużo mówił i dużo działał, nierzadko w sposób kontrowersyjny, natomiast nie potrafił słuchać. Wielu Bialeńczyków, w tym także i ja, poddawało w wątpliwość, czy rzeczywiście odnosimy korzyść utrzymując związki z władczynią, która osobisty interes i megalomańskie potrzeby utożsamiała z potrzebami państwa.

Bialenia przeżywa obiektywnie dobry okres. Toczą się dyskusje nad usprawnieniem postępu, niedawno przeżywaliśmy wizytę Ojca Świętego. Koniec związku bialeńsko-brodryjskiego niechaj nie będzie punktem zapalnym. Nasze drzwi pozostają też otwarte dla wszystkich Brodryjczyków, którzy posiadają i posiadali obywatelstwo bialeńskie.

Wypowiedzenie traktatu, które nastąpi w piątek pociąga za sobą potrzebę ustaleń technicznych, ale i politycznych. Wraz z notą o wypowiedzeniu przedłożę władzom Carstwa zaproszenie do debaty. Rząd Republiki otoczy opieką tę część dziedzictwa Narodu Brodryjskiego, która znajduje się na naszym forum. Od jakiegoś czasu dyskutowana jest kwestia Wysp Przyjaźni. Wydaje mi się, że w tej sytuacji najwłaściwszym rozwiązaniem będzie ich podział między Carstwo i Republikę. W sytuacji, kiedy również Brodria Północna wyraża gotowość zrzeczenia się praw do Anatolii Brodryjskiej rząd bialeński może zacząć dysponować nowymi terenami, których wykorzystanie pozostawi duże pole do dyskusji i aktywności.

Wynik tego referendum odzwierciedla też poparcie dla polityki mojego rządu. Ważnym punktem w trakcie trwania mojej kadencji jest i będzie dyskusja oraz przyjęcie nowej Konstytucji. Moją rolą, jako konduktora, jest poprowadzić Was tym szlakiem. Cieszą różnorakie inicjatywy obywatelskie wyrastające dziś przy tej okazji. Również i ja zdecydowałem się wzbogacić naszą scenę polityczną o własny masowy ruch, prorządowe zjednoczenie licznych organizacji pozarządowych - Socjalistyczną Prawicę Ametysta Faradobusa. Działać będzie ona pod sztandarem Patrona i stanowić świadectwo potężnej mocy. Jej pierwszym celem będzie przodownictwo w procesie reformy ustrojowej, później zaś mam nadzieję, że ruch ten zgotuje mi zwycięstwo w kolejnych wyborach.

W tym momencie tłum zaczął wznosić plakaty oraz zielone sztandary z logo SP, spontanicznie przygotowane tuż przed rozpoczęciem manifestacji.

Dziękuję wszystkim z Was za aktywność i szczere zaangażowanie w ostatnim czasie. Aby wynagrodzić tych, którzy przyczyniają się do sukcesu Bialenii pragnę przyznać w tym ważnym dniu folwarki lenne. 10 otrzyma Hewret Faradobus za pracę w Gabinecie, zaangażowanie w tworzenie systemu kontroli finansowej i troskę o funpaga Bialenii. Po 8 folwarków przyznanych zostanie Maciejowi Kamińskiemu, Tadeuszowi Krasnodębskiemu i Albertowi Medycejskiemu. 5 folwarków otrzyma Bajtuś, który w okresie mojej nieobecności pełnił obowiązki prezydenta, co wymagało poświęcenia i odwagi. Po 3 za bieżącą aktywność przyznam Akrypie, Frederickowi Huffelpuffowi, Iwanowi Pietrowowi i Aleksandrze Dostojewskiej. Po dwa folwarki otrzymają Paolo della Chiesa, Ahmed Husain, Baltazar Dostojewski, Piotr Pietrow i JŚ Bonifacy I.

Gratuluję Bialeńczykom odważnego wyboru. Niech żyje tysiącletnia Republika!